Częste błędy w odchudzaniu

CZĘSTE BŁĘDY W ODCHUDZANIU

Trzymam się diety i ciągle nie chudnę? Jak to możliwe!

                Podejmujesz decyzję, że przechodzisz na dietę. Pierwsze dni jesteś pełna entuzjazmu i nadziei, że to jest ten czas! Początek idzie świetnie – szykujesz zdrowe posiłki, pakujesz pojemniczki i naładowana energią, bo przecież to zdrowe, działasz. Mijają kolejne dni, pełna optymizmu stajesz na wagę i widzisz – to samo! Nic się nie zmieniło!

– Jak to? – poddenerwowana pytasz sama siebie – Robiłam wszystko jak trzeba! Odważałam składniki, gotowałam, pakowałam, piłam wodę. Trzymałam się  jadłospisu kropka w kropkę. Zrezygnowałam z ulubionych dań i składników, a tu nic! Do diabła z tą dietą! – i wściekła idziesz zjeść lody.

Znasz ten schemat? Powtarzałaś go już kilka razy?

Obiecuję, że już nigdy więcej!

Odchudzanie nie jest łatwe, jest wiele błędów, z których sami nie zdajemy sobie sprawy. Oczywiście, jeśli prowadzi Cię dobry dietetyk – pomoże Ci uniknąć błędów, ale nie musisz wydawać pieniędzy ani na dietetyka, ani na trenera.  Oczywiście z odpowiednim specjalistą u boku jest dużo łatwiej, ale dzięki konsekwencji i samozaparciu – można wszystko osiągnąć samemu!

Jakie są najczęstsze błędy w odchudzaniu?

BŁĄD 1 – CHCESZ EFEKTU NA JUŻ

Błędy w odchudzaniu

Odchudzanie nie jest proste!

Jeśli przechodzisz na dietę i myślisz, że w tydzień lub miesiąc dojdziesz do wymarzonej sylwetki – muszę Cię rozczarować, to tak nie działa! Zastanów się jak długo „pracowałaś” nad obecną wagą? Na pewno nie przybyło Ci kilogramów w jedną noc, tak też w jedną noc tego nie zgubisz. Zanim zaczniesz odchudzanie musisz zdać sobie sprawę, że to proces – droga, którą musisz przejść, żeby dojść do celu – wymarzonej sylwetki.

Oczywiście, jak zawsze istnieje  droga na skróty – detoksy, głodówki, diety jednoskładnikowe, czy duże restrykcje. Takim skrótem osiągniesz efekt na krótko, a jojo masz gwarantowane!

Jak temu zaradzić?

Jeśli chcesz pozbyć się kilogramów raz na zawsze – bądź cierpliwa! Przyda się  też konsekwencja, a przede wszystkim nie daj się namówić na zwariowane diety czy detoksy. Pamiętaj! Jeśli dieta  ma dziwną nazwę albo poleca jedzenie jednego składnika, np. kapusty – odpuść taką dietę! Kieruj się Piramidą Zdrowego Żywienia. Zapamiętaj też , że zdrowe tępo chudnięcia to od 0,5 do 1kg tygodniowo – trzymaj się tego, a na pewno się uda!

BŁĄD 2 – PODEJŚCIE 100% ALBO NIC

Błędy w odchudzaniu

Bardzo częsty błąd: podejście WSZYSTKO ALBO NIC – zrezygnuj z niego od razu! Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku.  Często chcemy wszystko zrobić od razu – od dzisiaj zdrowo się odżywiam, od dzisiaj piję tylko wodę, od dzisiaj nie jem słodyczy, od dzisiaj zero alkoholu, od dzisiaj codziennie ćwiczę – wszystko od razu. Kiedy przychodzi moment, w którym nie możemy trzymać się swoich postanowień, ponieważ np. mamy rodzinną uroczystość, wychodzimy ze znajomymi, albo po prostu się rozchorowaliśmy i nie mamy siły wstać z łóżka, a co dopiero gotować lub ćwiczyć. Następnego dnia zdemotywowaniu rzucamy dietę w diabły, bo przecież już i tak wczoraj wszystko przepadło. To najczęstszy, i bądźmy szczerzy, najgłupszy, błąd!

Jesteśmy ludźmi i potknięcia nam się zdarzają. Ważne, żeby nie zaczynać od podejścia 100% albo nic, a zmiany wprowadzać stopniowo. Przykładowo: nie lubisz pić wody, nie smakuje Ci, nie masz takiego nawyku, po prostu z wodą jesteś na nie – dziennie wypijasz może 2 szklanki – nie musisz od razu codziennie wypijać 2 litrów, wmuszając je w siebie na siłę. Wyucz się nawyku sięgania po wodę! Wypijasz  2 szklanki wody? Super! W pierwszym tygodniu codziennie przypilnuj, żebyś faktycznie wypijała te 2 szklanki. Po 7 dniach postaraj się codziennie wypijać 3 kubki wody itd. W każdym tygodniu stopniowo zwiększaj ilość wypijanej wody. W pewnym momencie zdasz sobie sprawę, że automatycznie łapiesz za wodę i wypijasz jej nawet więcej niż 2 litry.

Nie lubisz smaku samej wody? Urozmaicaj ją! Dodawaj plastry cytryny, limonki czy pomarańczy. Sprawdzą się nie tylko cytrusy, spróbuj innych owoców: truskawek, borówek, ananasa, możesz użyć też warzyw – spróbuj wody z dodatkiem ogórka czy selera naciowego. Jeśli nie masz ochoty na owoce czy warzywa dodaj świeże zioła – miętę, melisę, natkę pietruszki itd. Próbuj różnych połączeń i znajdź swojego faworyta. Unikaj wód smakowych! To tylko nikomu nie potrzebna dawka cukru!

Jak zaradzić podejściu wszystko albo nic?

Przechodząc na dietę stopniowo! Codziennie jadłaś słodycze? Nie odcinaj ich od razu! Wybierz zdrowe słodycze i umieść je raz lub dwa razy w tygodniu np. w ramach podwieczorku. Przejrzyj różne strony internetowe – przepisów na zdrowe słodycze jest mnóstwo!

Nigdy nie lubiłaś ćwiczyć – nie katuj się ciężkimi i długimi codziennymi treningami. Znajdź taką aktywność fizyczną, która Ci odpowiada i zacznij powoli, np. 40 – minutowy trening dwa razy w tygodniu.

A kiedy zdarzy się dzień, w którym nie będziesz trzymać się diety, pamiętaj NIC SIĘ NIE STAŁO! Nie obwiniaj się, nie załamuj, nie płacz, nie katuj się, a co najważniejsze – nie rzucaj diety! Następnego dnia wróć do zdrowych nawyków i wszystko będzie dobrze!

BŁĄD 3 – ODCHUDZASZ SIĘ SAMĄ DIETĄ

Pancaces na kefirze

Czy można schudnąć będąc tylko na diecie bez dodatkowych ćwiczeń? Tak, jest to możliwe. Zdecydowanie jest to wolniejszy proces niż łącząc dietę z ćwiczeniami, ale jest to do osiągnięcia.

Pytanie tylko czy warto?

Moim zdaniem nie warto! Będąc na deficycie energetycznym i nie łącząc tego z aktywnością fizyczną osłabiamy nasze mięśnie. Chcemy przecież żeby waga spadała z tkanki tłuszczowej nie mięśniowej, prawda?

Jak temu zaradzić?

Po prostu ćwicz! Nie musisz od razu chodzić na siłownię pięć razy w tygodniu i spędzać po 2 – 3 godziny. Znajdź taką aktywność, która sprawia Ci przyjemność  – może to być spacer, jazda na rowerze, taniec, joga lub każda inna forma aktywności. Pamiętaj, żeby po każdej intensywnej aktywności fizycznej zjeść posiłek po treningowy!

BŁĄD 4 – DOPASOWUJESZ SIĘ DO DIETY

Błędy w odchudzaniu

Nie lubisz kapusty, ale przechodzisz na dietę kapuścianą, bo koleżanka na niej schudła?

Uwielbiasz mięso, ale przechodzisz na post owocowo – warzywny, bo przeczytałaś w intrenecie, że na nim można dużo schudnąć? Błąd!

Żeby schudnąć nie musisz dopasowywać się do diety – wręcz przeciwnie dieta powinna, a raczej MUSI, być dopasowana do Ciebie.

Aby wytrwać na diecie, ważne żeby znalazły się w niej produkty i potrawy, które lubimy. Jeśli zmuszamy się do produktów, których nie lubimy i/lub rezygnujemy z ulubionych potraw i produktów dieta doprowadzi nas do frustracji. Podobnie z drugiej strony, jeśli dieta jest jednoskładnikowa, np. ananasowa – nawet gdybyśmy uwielbiali ananasa w końcu nam zbrzydnie.

Jak temu zaradzić?

Planuj posiłki pamiętając o deficycie energetycznym. Tylko i wyłącznie deficyt sprawia, że chudniemy, a nie wymyślne diety. Włącz do diety ulubione produkty i potrawy – oczywiście w rozsądnych ilościach. Lubisz spaghetti bolognese? Ugotuj makaron razowy, a sos przygotuj  na chudym mięsie i pomidorach z puszki (zapomnij o gotowych sosach). Uwielbiasz pizzę? Zrób ją sama z mąki pełnoziarnistej z dodatkiem warzyw i sera.

Pamiętaj! To dieta ma być dopasowana do Ciebie, a nie Ty masz dopasowywać się do diety.

BŁĄD 5 – OBSESYJNIE LICZYSZ KALORIE

Błędy w odchudzaniu

Uważasz, że można schudnąć tylko na diecie niskokalorycznej – 1000 lub 1200 kcal? Nic bardziej mylnego! Zbyt duży deficyt energetyczny nie sprzyja, pamiętaj też, żeby nie schodzić poniżej podstawowej przemiany materii. Skupiając się tylko i wyłącznie na kaloriach nie osiągniemy sukcesu. Musimy jeszcze ustalić zapotrzebowanie na makroskładniki: białko, tłuszcz i węglowodany.

Przykładowo: ustalasz sobie dietę 1500 kcal i skupiamy się tylko na kaloriach. Wyliczasz sobie, że zjesz tosty pszenne z serem i salami, sałatkę z gotowym sosem z paczki i na wieczór na mieście cheeseburgera z frytkami z McDonalda – OK może się zmieścisz w zaplanowanej kaloryczności, ale czy dostarczysz wszystkich niezbędnych składników?

Jak temu zaradzić?

Jest wiele stron internetowych i aplikacji, które pomogą Ci wyliczyć podstawową i całkowitą przemianę materii. Różne kalkulatory pomogą Ci także wyliczyć makroskładniki (Pamiętaj! Białko: 1g na kg masy ciała – 1,5 – 2g jeśli masz dużą aktywność fizyczną; tłuszcze 25 – 30% zaplanowanego zapotrzebowania energetycznego – powinny to być dobre tłuszcze! Pozostałe zapotrzebowanie uzupełnij węglowodanami, najlepiej tymi złożonymi). Ważne, aby Twój jadłospis był różnorodny – jeśli sama nie masz czasu lub nie potrafisz przygotować urozmaiconego jadłospisu – skorzystaj z jednorazowej konsultacji z dietetykiem. Jeśli w Twoim mieście dietetyk nie udziela jednorazowych porad z przykładowym jadłospisem, tylko oferuje długoterminowe współprace – napisz do mnie!

BŁĄD 6 – SKUPIASZ SIĘ TYLKO NA CYFERKACH NA WADZE

Błędy w odchudzniau

Dla większości ludzi efekt odchudzania jest mierzony w cyferkach na wadze i tylko to się liczy – to nie do końca prawidłowa postawa.

Spadek masy ciała powinien być skutkiem ubocznym – głównym celem naszej diety redukcyjnej powinna być poprawa. Poprawa samopoczucia, samooceny, wyników badań czy ogólnego stanu zdrowia. Obsesyjne skupianie się tylko na wyświetlaczu wagi częściej bardziej szkodzi niż pomaga.

Jak temu zaradzić?

Nie skupiaj się tylko na wadze. Czasami zdarza się, że waga jest wyższa, np. podczas miesiączki czy większego stresu. Czasami waga stoi w miejscu mimo trzymania się diety (tzw. Efekt plateu). Czasami masa ciała jest stała, a zmienia się skład ciała, np. spada tkanka tłuszczowa a roście masa mięśni – nie zobaczysz tego na zwykłej wadze.

Zamiast skupiać się na wyświetlanych cyfrach, raz w miesiącu mierz swoje obwody – w pasie, biodrach, udach. Takie pomiary dużo lepiej zwizualizują Twoje postępy. Jednak przede wszystkim skup się na innych aspektach, np. lepiej się czujesz, przy bieganiu nie masz już takiej zadyszki jak kiedyś, mieścisz się w swoje dawne ubrania, znajomi chwalą Twój wygląd… Daje to dużo większą satysfakcję niż cyferka na wadze.

Któryś z tych błędów wydał Ci się znajomy?

Pamiętaj, że dieta redukcyjna to skomplikowany i długi proces, wprowadź chociaż jedną z moich rad, a zbliżysz się do swojego celu.

Masz jakieś pytania? Pisz śmiało: dietetyk.nieidealny@gmail.com

Leave a comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *